Google Marketing Next 2017 – zapowiedzi innowacji w marketingu internetowym

thumbnail

Google Marketing Next 2017 – kto nie słyszał, ten niech jak najszybciej nadrabia zaległości, ponieważ pod tą nazwą kryje się ostatnia, bardzo istotna konferencja Google. A na niej jak zwykle – wielkie przetasowania, kosmetyczne zmiany i kilka mniejszych lub większych usprawnień dotyczących reklamy online. Z ogromu wszelkiej maści nowinek, poniżej przedstawiamy w SEMowym skrócie te informacje, które w najbliższym czasie wpłyną na funkcjonowanie Google AdWords.

Systemy uczące się

Spośród wielu zagadnień, najwięcej uwagi skupiły na sobie systemy uczące się. Na nich też w dużej mierze będą opierały się narzędzia oraz nowe funkcje, które zostaną dalej szczegółowo opisane (np. Google Atribution).

Jak można się domyślać, systemy uczące się to systemy, które pozwalają na agregowanie bardzo dużej ilości danych z różnych źródeł, a następnie analizowanie ich w bardziej dokładny niż do tej pory sposób. Ta metoda coraz częściej służy marketerom do tego, aby skutecznie projektować swoje działania promocyjne. Oprócz umiejętności przetwarzania dużej ilości danych, istotną zaletą systemów uczących się jest praca w czasie rzeczywistym oraz możliwość badania całej ścieżki konsumenckiej – od przeglądania treści na różnych urządzeniach, aż po wizytę w sklepie stacjonarnym. Google zbiera bardzo precyzyjne informacje, które później przy integracji również innych usług, może zaowocować lepszym rozumieniem intencji użytkowników. Choć systemy uczące się to zdecydowanie krok milowy w reklamie online, to jednak na pełne efekty przyjdzie jeszcze poczekać.

Atrybucja

Kwestia, która również wzbudziła zainteresowanie to Atrybucja Google, która ma zastąpić używany w celu mierzenia efektywności model ostatniego kliknięcia. Atrybucja będzie uwzględniać konwersje na różnych urządzeniach i z różnych źródeł, a więc możemy się spodziewać dokładniejszych pomiarów całej kampanii. W tym celu niebawem wszyscy będą mogli korzystać z dedykowanych narzędzi – darmowego Atribution oraz płatnego Atribution 360. Raporty atrybucji można było podglądać na kontach AdWords już wcześniej, jednak wymienione wyżej narzędzia pozwalają dodatkowo na agregowanie wszystkich danych z AdWords, Analytics a także DoubleClick Search. W efekcie czas pracy poświęcony na analizę wszystkich tych wartości skróci się kilkukrotnie i da wgląd w dokładną ścieżkę, jaką przebywa użytkownik w interakcji z promowanym produktem. Atrybucja Google pozostaje póki co w fazie testów beta, jednak do kilku miesięcy zostanie szerzej udostępniona.

Unique Reach dla sieci reklamowej

Podczas konferencji poruszono również temat uwzględniający problem z zasięgami i częstotliwością wyświetlania reklam banerowych. O ile w AdWords mamy możliwość ustawienia cappingu, to jednak nie jest to rozwiązanie idealne. Jak już wiemy, użytkownicy często posługują się kilkoma urządzeniami, a ograniczenie wyświetlania reklamy możemy dostosować wyłącznie do poziomu przeglądarki, nie pojedynczej osoby. Dlatego Google zapowiedziało dodanie nowych raportów, czyli metryk dotyczących unikalnego zasięgu oraz częstotliwości w odniesieniu do konkretnej osoby, a nie urządzenia. W rezultacie wyniki będą bardziej wiarygodne i precyzyjne.

Nowy interfejs AdWords – co wiemy?

Na koniec coś, co może nie jest totalną nowością, jednak powinno zainteresować większość reklamodawców. Mowa tu o nowej wersji interfejsu AdWords, o której mieliśmy okazję posłuchać również na poprzedniej konferencji. Z najnowszych informacji wynika, że zmiany dotyczą nie tylko samego wyglądu, ale również kwestii technicznych. Prędkość ładowania interfejsu ma wzrosnąć mniej więcej o 20%, co wydaje się być dość dobrym wynikiem. Ponadto tworzenie kampanii, w tym targetowanie grupy odbiorców, ma być łatwiejsze i bardziej intuicyjne. Dzięki temu usprawnieniu ulegnie całość naszej pracy i pozwoli zaoszczędzić nawet kilkadziesiąt procent czasu. Chociaż grono szczęśliwców, którzy mogą już korzystać z nowego wyglądu AdWords powiększa się, to nie należy liczyć na to, że u wszystkich reklamodawców nastąpi to wcześniej, niż przed końcem bieżącego roku.