Jak stworzyć dobry landing page – na co zwrócić uwagę a czego unikać

thumbnail

Często planując kampanię reklamową w Internecie tworzymy w tym celu w witrynie dodatkową stronę docelową (ang. landing page), aby w jednym miejscu przedstawić wszystkie szczegóły. Treści reklam w poszczególnych kanałach (np. AdWords, Facebook Ads, mailing) mogą różnić się od siebie, ale w konsekwencji użytkownik trafia w jedno konkretne miejsce, w którym może uzyskać informacje o korzyściach płynących z naszej oferty. To, czy działania promocyjne zakończą się sukcesem zależy od wielu czynników a jednym z ważniejszych jest to, w jaki sposób został zaprojektowany landing page.

 

Od czego zacząć?

Aby oszczędzić sobie późniejszych poprawek warto stosować dobre praktyki już podczas projektowania dodatkowej podstrony. Landing page powinien być przede wszystkim przejrzysty. Jeśli umieścimy tam zbyt dużo niepotrzebnych informacji odwrócimy uwagę klienta od celu, na którym nam zależy. Dlatego zamiast natłoku informacji wybierzmy z tekstu 2-3 kluczowe zdania, które najtrafniej oddadzą istotę oferty – komunikat powinien być maksymalnie skonkretyzowany. Zdefiniujmy cel kampanii i zadbajmy o o, by wszystkie elementy na stronie były spójne i nawiązywały tylko do niego.

Kolejnym z kluczowych elementów jest bardzo wyraźne wezwanie do działania w formie przycisku. Aby prawidłowo spełniać swoje zadanie, przycisk musi wyróżniać się na tle całej strony. Nie bez powodu na większości stron docelowych przycisk jest w intensywnym, kontrastowym w stosunku do tła kolorze. Równie ważny jak kolor, kształt i rozmiar przycisku jest komunikat, który się na nim znajduje. Powinien jasno i wyraźnie określać, czego oczekujemy od użytkownika i nie pozostawiać miejsca na domysły. Promujesz newsletter? Zastosuj CTA „Zapisz się!”. Chcesz zachęcić do wypróbowania wersji testowej? Umieść na przycisku tekst „Testuj za darmo!”. Najlepiej będzie, gdy zastosujesz tryb rozkazujący, żaden inny nie zadziała tak dobrze.

Bardzo często popełnianym błędem jest umieszczanie obok siebie dwóch wezwań do działania, każdy z zupełnie innym komunikatem, służących innemu celowi. Przykład? Chociażby zachęcanie do zapisania się na newsletter na tej samej podstronie, na której prezentujemy ofertę promocyjną i skłaniamy do skorzystania z niej. W ten sposób odwracamy uwagę od nadrzędnego celu – w tym wypadku sprzedaży. Z powodzeniem możemy promować zapisanie się do bazy subskrybentów już po dokonaniu zakupu, np. na podstronie z potwierdzeniem zamówienia.

Gdy mamy już gotowy landing page przygotujmy alternatywną wersję, która posłuży nam do testów. Warto sprawdzić, jaki kolor przycisku czy układ treści lepiej konwertuje. Ważne jest, by testować wersje różniące się między sobą tylko jednym elementem – gdy zaczniemy porównywać skuteczność projektów skrajnie różnych nie wyodrębnimy elementu, który powoduje wzrost skuteczności.