PL

Rozszerzone reklamy tekstowe i kliknięcia z konwersją – to w kampani AdWords może Cię zaskoczyć

thumbnail

Pamiętacie, jak około 5 lat temu Google wprowadziło reklamy graficzne do wyszukiwarki obrazów? Koncern jednak szybko wycofał się z tego pomysłu i znów wszyscy użytkownicy odetchnęli z ulgą – przynajmniej o jedno miejsce bez reklam więcej. Zdążyliśmy się już do tego przyzwyczajać, ale w końcu kto nie zna powiedzenia „cisza przed burzą”?

Otóż w sferze płatnych kampanii reklamowych, szykuje się na rodzimym rynku niezłe zamieszanie. Google od pewnego czasu postanowił znacznie przeorganizować strukturę boxów reklamowych. Pod koniec lutego zniknął pasek boczny reklam w wyszukiwarce, ale Kalifornijska firma postanowiła nadrobić to wprowadzeniem płatnych linków do Google Maps, a dodatkowo właśnie testuje reklamy Google Shopping w wyszukiwarce grafiki oraz w Grafie Wiedzy.

Nowy format ma być odpowiedzią na rosnący sukces jednego z największych graczy e-commerce na rynku. Mowa oczywiście o Amazonie – po pierwsze, Google chce mieć pewność, że jego użytkownicy zobaczą googlowskie linki, a nie konkurencji. Po drugie, umie liczyć i dostrzega wyraźny trend dokonywania coraz większej ilości zakupów w kanale mobile. To normalne, że Google nie chce za bardzo dzielić się tortem reklamowym, dlatego sukcesywnie wprowadza do wyszukiwarki obrazów stary produkt w nowej odsłonie, czyli Zakupy Google. Póki co tylko w wersji mobilnej.

Intencje użytkowników w wyszukiwarce obrazów są nieco inne, niż w tradycyjnej wyszukiwarce. Potencjalny klient zwraca uwagę na zdjęcie, a później zadaje sobie pytanie, typu: „gdzie mogę to znaleźć?” lub „ile to kosztuje?”. W oparciu o tę wiedzę Google postanowił wprowadzić pewne ułatwienia, aby maksymalnie skrócić ścieżkę sprzedażową. Po wpisaniu frazy „złoty naszyjnik” w grafice, użytkownik zaraz pod polem wyszukiwania i nad obrazami, zobaczy oferty naszyjników od współpracujących z Google sklepów. Było to do tej pory niemożliwe, bo wyszukiwarka obrazów nie była w stanie odpowiedzieć na tak szczegółowe pytania. Uzyskanie informacji na temat ceny było również bardzo utrudnione, o ile dana grafika nie pochodziła ze sklepu internetowego, skąd po kliknięciu trafiano do odpowiedniej kategorii.

Co zrobić, aby taka reklama mogła być w ogóle wyświetlana? Według wstępnych informacji wynika, że podczas tworzenia kampanii wystarczy włączyć opcję kierowania na sieć partnerską w AdWords. Reklama powinna wówczas automatycznie pojawić się w wynikach wyszukiwarki obrazów.

Kolejną nowością zarówno dla użytkowników, jak i reklamodawców ma być udogodnienie wspierające lokalny biznes. I tu po raz kolejny Google wykazało się zdolnościami analitycznymi. Otóż za Oceanem (nieco wolniej w Polsce) można zaobserwować, że użytkownicy coraz częściej dodają do wyszukiwanego hasła kod pocztowy, lub zwrot „blisko mnie” czy „w pobliżu”. Tym samym gigant z Mount View chce pomóc lokalnym przedsiębiorcom lepiej dotrzeć do klienta potencjalnie zainteresowanego ich usługami.

Funkcję tą mają spełniać Reklamy lokalnego asortymentu produktów, gdzie sprzedawca będzie miał możliwość wprowadzenia informacji o produktach, czy ich dostępności w sklepie tradycyjnym. Kliknięcie w link przeniesie użytkownika do witryny sklepowej, którego siedziba znajduje się w jego najbliższej okolicy. Klient oprócz możliwości przejrzenia asortymentu, uzyska tam dodatkowe informacje, jak: godziny otwarcia, wskazówki dojazdu i wiele innych.

Czy zaprezentowane funkcjonalności tym razem na stałe zagoszczą w wyszukiwarce? Powyższe rozwiązania funkcjonują już w wybranych krajach, więc jeśli jesteście posiadaczami placówki np. w USA, Australii czy Wielkiej Brytanii, możecie śmiało testować nowe formaty reklam. Polska niestety musi jeszcze trochę poczekać.