Facebook Analytics - czy warto z niego korzystać?

thumbnail

Przez kilka ostatnich miesięcy mogliśmy zauważyć jak rozwija się Facebook. Każdy z użytkowników otrzymał zakładkę stories, która została zainspirowana działaniami Snapchata. Idąc za ciosem, Mark Zuckerberg postanowił pójść w ślady Google Analytics i stworzył własną zakładkę: Facebook Analytics. Czy warto skupić się na tym narzędziu?


Analiza danych w płatnych kampaniach


Narzędzia do analizy są niezbędne przy prowadzeniu płatnych kampanii reklamowych. Dzięki nim możemy odpowiednio zoptymalizować kampanię, sprawdzić poziom konwersji czy porównać przychody do kosztów. Do tej pory, każdy kto tworzył kampanie na Facebooku, do analizy używał Google Analytics. Nic dziwnego, w końcu było to jedyne sprawdzone narzędzie do analizy. Mark Zuckerberg jednak nie chciał pozostać w cieniu swojego konkurenta i stworzył własne narzędzie. Dzięki temu, że mamy dwa sposoby na sprawdzanie reklam, możemy dokładnie zauważyć różnice pomiędzy nimi, które – jak się okazuje – są spore.


Więcej możliwości – analizuj swoje płatne działania.


Do tej pory, nie używając Google Analytics, kampanie tworzone w social mediach można było mierzyć na dwa sposoby. Pierwszy z nich to statystyki strony dostępne na Facebooku w wersji Business. Możemy znaleźć w niej wszystkie działania organiczne, a od jakiegoś czasu również te, które uwzględniają promowanie postów. Drugi sposób mierzenia reklam to menedżer reklam, w którym znajdziemy wszystkie płatne działania. Jak widać, jest to całkiem uboga wersja, z której nie zawsze możemy wyciągnąć konkretne wnioski. Odkąd został wprowadzony Facebook Analytics mamy, aby jeszcze lepiej analizować swoje działania na Facebooku. Narzędzie analityczne od Marka Zuckerberga oferuje nam między innymi możliwość sprawdzenia aktywności użytkowników i zaangażowania, możliwości segmentowania użytkowników, a także monitorowanie przychodów i tworzenie lejka. Lejki to pewnego rodzaju ścieżki, dzięki którym możemy śledzić w jaki sposób odbiorcy korzystają z produktu. Tworzenie ich umożliwia monitorowanie drogi, którą przechodzą użytkownicy na stronie lub w aplikacji. Dzięki takiej analizie możemy odpowiednio zoptymalizować proces konwersji choćby poprzez dokładne wskazanie w którym momencie użytkownicy się wycofują i nie dokonują zakupu. Należy pamiętać, że aby odpowiednio mierzyć ruch na profilu, aplikacji czy witrynie należy wcześniej poprawnie zainstalować Pixela.


Google Analytics vs Facebook Analytics


Każdy kto miał styczność z Google Analytics nie będzie miał problemu z używaniem narzędzia od Facebooka, ponieważ większość funkcji jest do siebie bardzo podobna. Dla każdego specjalisty w dziedzinie social media, wygodniejsze będzie korzystanie z narzędzia od Facebooka. Zanim jednak odrzucimy Google Analytics w niepamięć, warto porównać dane, które są dla nas najistotniejsze. Jeśli pracujemy w e-commerce, koniecznie musimy sprawdzić czy dochody, które pokazuje nam Google czy Facebook pokrywają się z faktycznymi danymi. Oczywiście oba te narzędzia nie są dokładne, ale nie oznacza to, że któreś mamy faworyzować bardziej, a któreś pominąć. W tym przypadku najlepiej będzie prowadzić analizę zarówno na Google jak i Facebook Analytics i z tego wyciągać odpowiednie wnioski.